10 faktów i mitów o noszeniu wcześniaków

with Brak komentarzy
[Na początku artykułu bardzo dziękuję mojej czytelniczce Marzenie i małemu Franiowi za udostępnienie zdjęć (pierwsze i ostatnie zdjęcie), które znalazło się w treści i w obrazku wyróżniającym wpisu. Dziękuję kochani:*]

 

Wokół chustonoszenia dzieci urodzonych przedwcześnie narosło nieco faktów i mitów, którym chciałam poświęcić co nieco miejsca na blogu. O niektórych z nich przeczytałam w internecie, o niektórych dowiedziałam się w trakcie konsultacji, ale wszystkie warte są rozważenia. Zapraszam do lektury 🙂

 

1.Nieprawdą jest, że… nosić w chuście można dopiero, gdy dziecko osiągnie wagę statystycznego noworodka, czyli 3500 g.

Komentarz: Dziecko w chuście można nosić od momentu wyjścia ze szpitala, więc od osiągnięcia wagi 2000 g. W Polsce wcześniej nikt wcześniaka z niższą wagą do domu nie wypisze. Oczywiście są pewne warunki, które należy spełnić, aby dziecko urodzone przedwcześnie można było bezpiecznie nosić w chuście. O tym poniżej. Jeśli oprócz wcześniactwa, dziecko cierpi na jakieś inne choroby, wówczas trzeba zasięgnąć porady. Samo wcześniactwo jednak przeciwwskazaniem do chustonoszenia nie jest i może przynieść bardzo dużo pozytywów. O tym też poniżej 🙂

wcześniak z rodzicem2. Prawdą jest, że… istnieją specjalne chusty do noszenia wcześniaków.

Komentarz: Tak, chusty do noszenia wcześniaków są ciut inne niż te, które znamy i kojarzymy. Dlaczego „ciut”? Ponieważ są to te same chusty, które najczęściej można spotkać rozpoczynając przygodę z chustą, jednak są one skrócone względem szerokości. Splot jest ten sam – skośnokrzyżowy lub diamentowy (żakardowe prawdopodobnie też takowe istnieją, ale szczerze mówiąc nigdy nie widziałam). Szerokość chusty do noszenia wcześniaka to 45 cm. Z tego co mi wiadomo, tylko firma Storchenwiege ma w swojej ofercie chusty o takiej szerokości; jednak jeśli dysponujemy chustą o standardowej szerokości 70 cm to możemy poprosić krawcową o skrócenie jej na 45 cm (pamiętając o zachowaniu krawędzi w różnych kolorach). Chusta taka wystarczy do momentu, gdy dziecko osiągnie wagę ok. 2700 g. Później będzie ona już pomału robić się za wąska. Polecam wypożyczenie takiej chusty od któregoś z doradców chustowych, sporo znanych mi osób po fachu z różnych miast dysponuje takimi chustami. Nawet jeśli Wasz doradca nie jest w taką chustę zaopatrzony, to na pewno zna osoby, które mogą taką chustę na jakiś czas udostępnić.

3. Nieprawdą jest, że… każde wiązanie nadaje się dla dziecka urodzonego przedwcześnie.

Komentarz: Wcześniaki wymagają specjalnego podejścia w zakresie chustonoszenia. Dla takiego maluszka z pewnością nie polecę wiązań kieszonka i plecak prosty, zasugeruję rodzicowi dla najlepsze rozwiązania, czyli kangurek i chusta kółkowa. Kangurek prosty, czyli wiązany symetryczny (nie polecę kangurka na biodrze) oraz chustę kółkową z dwoma zastrzeżeniami: (1) żeby umieszczać dziecko na przodzie, a nie na biodrze oraz (2) odwrócić krawędź chusty w trakcie jej formowania przed włożeniem maluszka do chusty – ale to ogólna zasada, którą propaguje szkoła noszenia ClauWi w przypadku noszenia wszystkich dzieci.

Co więcej, dostęp do dziecka musi być łatwy i w razie czego rodzic musi mieć możliwość błyskawicznego wyjęcia dziecka z chusty. Kieszonka takiej możliwości nam nie daje. Jeśli chodzi o plecak prosty, to nie jest on polecany dla wcześniaków, ponieważ istotna jest ciągła obserwacja dziecka.

4. Prawdą jest, że… doradca musi wypytać Was o zalecenia dotyczące pielęgnacji dziecka, które dostaliście od lekarza.

Komentarz: To prawda i jest to bardzo ważne, aby zrobić to przed spotkaniem z Wami. Nie kryjcie przed doradcą żadnych informacji dotyczących pielęgnacji Waszego dziecka oraz tego, do jakich poradni specjalistycznych dostaliście skierowania. To wszystko po to, aby móc jak najlepiej przygotować się na spotkanie z Wami, ale też ewentualnie mieć czas na dopytanie innych osób po fachu na co zwrócić uwagę w Waszej konkretnej sytuacji.

lalka demonstracyjna wcześniacza
Z lewej strony lalka demonstracyjna o wielkości wcześniaka (ubranka 44 cm i waga 2000 g) leżąca na chuście wcześniaczej o szerokości 45 cm oraz z prawej strony lalka doradcza wielkości 53 cm i 3500 g. Gienio podziwia przybyszy 😉 Zdjęcie: Emilia Barska-Gębska

 

5. Prawdą jest, że… dziecko musimy najpierw przyzwyczaić do dotyku.

Komentarz: Dziecko należy najpierw przyzwyczaić do dotyku, później kangurować, a na końcu nosić w chuście. Dzieci urodzone przedwcześnie wzięte na ręce mogą bardzo płakać, ale dotyk i przyzwyczajanie do obecności najbliższej osoby są bezcenne. Rodzic boi się dotykać dziecka, ponieważ często ma przeświadczenie, że biorąc maleństwo na ręce zrobi mu krzywdę. Dobrze pamiętać o zasadzie małych kroków i stopniowego oswajania – zarówno jest to potrzebne rodzicowi, jak i dziecku. Pozwolę sobie tutaj na cytat z książki „Dobrze nosić” Evelin Kirkilionis:

„Wcześniaki, które otrzymywały dodatkową stymulację dotykową, intensywniej odbierały swoje otoczenie, wcześniej ukierunkowywały i kontrolowały siebie i swoje stany uczuciowe, szybciej się uspokajały, trudniej było je rozdrażnić i mniej płakały, wykazywały więc lepsze umiejętności w zakresie samoregulacji. Dalsze badania potwierdziły ich bardziej zadawalający rozwój. (…) Najlepszym „podejściem terapeutycznym” dla rodziców i dzieci jest intensywny kontakt fizyczny dużych i małych”. (Evelin Kirkilionis „Dobrze nosić”, str. 90).

6. Prawdą jest, że… chustonoszenie wcześniaka pozwala oswoić wydarzenia przedwczesnego porodu.

Komentarz: Chyba nie wymaga to zbyt dużego komentarza, bliskość wynikająca z chustonoszenia ma zalety terapeutyczne zarówno dla noszącego, jak i noszonego. Pozwolę sobie na drugi, bardzo dobry cytat z książki „Dobrze nosić”:

„Odrobina nauki i zachęty podczas pierwszych chwil kontaktu fizycznego czasem wystarczy, by rodzice poczuli się pewniej, obchodząc się z tą jakże delikatną istotką. Im częściej bezpośrednio czują bliskość swojego dziecka, tym szybciej się z nim zaznajomią i zbudują więź emocjonalną.” (Evelin Kirkilionis „Dobrze nosić”, str. 92).

7. Prawdą jest, że… wcześniaki można motać na pół leżąco.1_1

Komentarz: Tak i bardzo ułatwia to wiązanie kangurka. Dzięki niemu sporo ruchów przed dociągnięciem chusty można wykonać na pół-leżąco, co zmniejsza stres rodzica, a sprawia że dziecko jest spokojniejsze. Do czasu nabrania większej pewności siebie w motaniu kangurka szczerze polecam motanie na pół-leżąco.

8. Prawdą jest, że… po zamotaniu się w chustę należałoby pokazać zdjęcia fizjoterapeucie i/ lub lekarzowi prowadzącemu.

Komentarz: Tak, jednak żeby ułatwić sobie sprawę to lepiej chustę z maluszkiem na spokojnie zamotać w domu, a lekarzowi pokazać zdjęcia. Na wizycie jest dość dużo spraw bieżących do omówienia, a motanie w gabinecie przy lekarzu dla niewprawionego motacza pod presją czasu może być stresujące i rzutować na jakości wiązania (w psychologii społecznej zjawisko to nazywa się facylitacja społeczna).

9. Prawdą jest, że… kangurowanie NIE JEST noszeniem w chuście.

Komentarz: Kangurowanie nie jest noszeniem dziecka w chuście. W trakcie kangurowania rodzic siedzi oraz, co istotniejsze, kluczowy jest kontakt skóra do skóry. Do kangurowania używa się specjalnych elastycznych opasek, które nie służą do noszenia dzieci.

10. Nieprawdą jest, że… chusty elastyczne nadają się do motania wcześniaków.

Komentarz: Tak, zdecydowanie chusty elastyczne NIE są polecane przez szkołę noszenia ClauWi do noszenia dzieci urodzonych przedwcześnie. Wiązanie chusty elastycznej zasugerowane przez producentów zakłada taki przebieg chusty, który uniemożliwia podwinięcie miednicy oraz sprawia, że dziecko ma zbyt szeroko odwiedzone nogi. W przypadku wcześniaków odwiedzenie nóżek nie powinno przekraczać 60′ (o tym, jakie wiązania polecam dla takiego maluszka przeczytasz w punkcie 3 tego artykuły). Odpowiednie odwiedzenie i zgięcie gwarantuje odpowiednie wsparcie dla kręgosłupa dziecka i pomaga w prawidłowym rozwoju stawów biodrowych maluszka, więc warto aby ten czas spędzony w chuście był korzystny dla dziecka też pod tym względem.

 

OŚMIORNICZKI DLA WCZEŚNIAKÓW – WSPIERAM AKCJĘ!

3

PS Jak już jesteśmy w temacie wcześniaków, to nie wypada wspomnieć o świetnej akcji „Ośmiorniczki dla wcześniaków”! Organizatorzy opisują ją jako „akcję charytatywna – dziergamy ośmiorniczki dla wcześniaków, maskotki trafiają do szpitali, macki ośmiorniczek przypominają maluchom pępowinę”. Polecam z całego serca włączenie się w nią, sama z chęcią bym wydziergała taką ośmiorniczkę, ale w tym temacie jestem zupełnie zielona, więc jeśli wiesz gdzie we Wrocławiu mogłabym się nauczyć robić taką ośmiorniczkę, to napisz 🙂 Fotorelację wrzucę z miłą chęcią na bloga 🙂

PS 2 Jeśli znasz jakieś fakty i mity dotyczące noszenia w chuście wcześniaków, o których tutaj nie napisałam, a chcesz się dowiedzieć co o tym myślę, to koniecznie napisz do mnie na: przytuleni@gmail.com . Chętnie edytuję wpis 🙂

Nie wstydź się zapytać, niekiedy to co dla mnie jest oczywiste, dla Ciebie może być zagadką. Zapraszam do kontaktu 🙂